• Wpisów:205
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:37
  • Licznik odwiedzin:16 549 / 1468 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
wciąż wracasz,
choć już nie masz do czego?
mówisz, że masz wspomnienia,
choć nikt oprócz ciebie tego nie pamięta?
 

 
nienawidzę ich
i siebie
za to, że jestem taka głupia i naiwna
za każdą sytuację, którą przemilczałam
za to jak szybko potrafię wybaczyć
nienawidzę siebie za to, że jestem i tyle
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
zanim się ocknęłam, wiedziałam już, że nie umarłam.
po śmierci nie ma nic, a mnie przenikał potworny ból.
nie umiałam zlokalizować jego źródła,
przez zamknięte powieki docierało do mnie światło.
to też bolało.
nie byłam w stanie się poruszyć, co też sprawiało mi ból.
słyszałam bardzo głośne bicie mojego serca, ale dobiegające z zewnątrz.
jakby to serce biło poza moim ciałem.
chciałam umrzeć, bardzo się starałam, ale nie mogłam, nie mogłam nawet otworzyć oczu, a co tu mówić o umieraniu.
chwilę się zastanawiałam, gdzie jestem, jednak to też wywoływało nieznośne cierpienie.
starałam się po prostu leżeć. aby zminimalizować bodźce do mózgu.
serce cały czas biło mi gdzieś nad lewym uchem.
ból nie słabł, wręcz przeciwnie, nasilał się z każdą sekundą, chociaż już dawno wydawało mi się, że to nie możliwe.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
serce dorosłe,
serce umarłe,
serce cierpiące na zło.
serce ponure,
serce wyblakłe,
serce naznaczone krwią.
tu ból i smutek sprawuje rządy,
cierpienie stale tu trwa.
tu nie ma miłości,
tu nie ma litości
to serce jest niczym mgła.
odeszły nadzieję, odeszły złudzenia,
w niepamięć poszły me sny.
uciekły marzenia,
uciekły wspomnienia
pozostał smutek i łzy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
znów straciłam przytomność
na chwilę

pozmieniało się wiele
o wiele za dużo

śpię spokojnie jedynie po lekach mamy
ciągle mnie mdli
mam zawroty głowy
budzę się czasami
z dziwnym lękiem
z bólem
ogarniającym całe ciało

nie miewam już koszmarów

ile to już trwa? tydzień? dwa? może więcej..
ale kiedy to się w końcu skończy?
  • awatar lilysmith: @PIERONEK. d:: tak oby jak najszybciej. Będzie dobrze! Mam nadzieję.
  • awatar PIERONEK. d:: kiedyś na pewno się skończy. oby jak najszybciej.. ;)
  • awatar Nealie.: Kiedyś się skończy. Idealny obrazek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
nie potrafię przeprosić, że kocham Cię tak mocno,
beztrosko tak mocno, że chce kochać Cię na nowo,
przyjaźń jak diament szlifowaliśmy wzajemnie
wspólne spacery i pytanie co u Ciebie.


drogi przyjacielu, mogę tak powiedzieć?
czy mogę policzyć z Tobą gwiazdy na tym niebie?
 

 
"i być może dziś wieczór umrzemy razem"
 

 
przyznaj się, czasami chciałabyś, żeby pozwolili Ci być słabą.
żeby ktoś po prostu Cię przytulił, ukołysał jak małe dziecko i nie oczekiwał lepszego charakteru, szczuplejszego ciała i szczerszego uśmiechu.
pozwoliłby Ci się wypłakać i przez tą jedną pieprzoną chwilę mogłabyś się rozpaść w czyichś ramionach.
potem wstaniesz taka jak zawsze, ale każdy z nas potrzebuję takiego momentu.
kompletnego upadku, całkowitej akceptacji otoczenia i wtedy, kiedy już jest najbardziej żałosnym człowiekiem jakiego znasz, on odbija się od dna i znowu jest silny.
czasami pozwól komuś umrzeć na Twoich rękach.

rozpadam się.
 

 
dobrze wiesz, że to nie wyjdzie.
w końcu ci się znudzi, zobaczysz.

nie tak powinno być
 

 
znów mi się to śniło
i mogę nazwać to koszmarem.
po przebudzeniu nadal czułam jego ciężki oddech,
słyszałam gdzieś jego głos
Boże, kiedy to się w końcu skończy?
 

 
- czy myślisz o odebraniu sobie życia?
- na to pytanie nie da się odpowiedzieć.
- to znaczy?
- cokolwiek powiem, będzie to kłamstwo. jeśli powiem 'nie', będzie to bezwzględne kłamstwo. oczywiście, że od czasu do czasu myślę o samobójstwie. ale jeśli powiem 'tak', też skłamię. bo gdybym naprawdę, naprawdę chciał się zabić, nie siedziałbym tutaj, prawda? wtedy po prostu poszedłbym się utopić.
- wydaje mi się, że dużo o tym myślisz.
- dosyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
"nie słyszysz, gdy przestaję płakać, i nie rozumiesz, co mi jest, nie widzisz, gdy już nie oddycham, kiedy odchodzę, nie widzisz też."
 

 
więcej s n u,
więcej m u z y k i,
więcej h e r b a t y,
więcej k s i ą ż e k,
więcej z a c h o d ó w s ł o ń c a,
więcej d ł u g i ch s p a c e r ó w,
więcej p u s t k i,
więcej d e s z c z u,
więcej m a l i n,
więcej c i e b i e.
 

 
po twoim odejściu niewiele pamiętam.
tylko
wódkę,
papierosy
i blizny na rękach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"bywa, że czas na chwile stanie
i zdarzy się niespodziewanie
świat zmienia się nieubłaganie
nic już nie będzie takie same"

nie, nic już nie będzie takie same.
nic.
 

 
nagle wszystko zaczęło się zmieniać - ja zaczęłam się zmieniać.
niewiarygodne jak bardzo jedna osoba potrafi odmienić czyjeś życie, nadając mu barwne kolory, czego tak bardzo w nim brakowało.
i nagle zdajesz sobie sprawę, że nie chcesz nikogo innego, chcesz bliskości danej osoby.
chcesz aby przeprowadziła Cię przez ten ciemny tunel złych dróg, wskazując tą właściwą i wspólnie kierując się ku światłu.
w końcu masz tą świadomość, że jesteś we właściwym miejscu, w ramionach osoby, która jest definicją Twojej walki.
nieważne ile upadków zaliczysz, ważne by z podniesioną głową wstać, i mieć gdzie wrócić.
do kogo wrócić.
 

 
był ze mną z litości
wcale mnie nie kochał
nienawidzę go
 

 
zachowanie - wzorowe

jęz. polski - bardzo dobry
jęz. angielski - bardzo dobry
jęz. niemiecki - bardzo dobry
matematyka - bardzo dobry
historia - dobry
WOS - dobry
geografia - dobry
chemia - bardzo dobry
fizyka - bardzo dobry
biologia - bardzo dobry
religia - celujący
zajęcia art. - bardzo dobry
w-f - bardzo dobry
średnia 4.8

mogło być lepiej,
jednak to był chujowy rok
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
i kończy się kolejny dzień,
a wszystko co nas otacza nadal nie ma sensu.
i jutro zacznie się kolejny,
a skończy się tak samo.
i tak dzień za dniem.
żyjemy złudzeniami,
zasypiamy nadzieją,
budzimy się przegraną.
czasem dotykamy szczęścia,
ale tylko przez moment
byśmy później mogli
mocniej poczuć rozczarowanie.
i czasami dzieje się tak,
że kończymy się razem z dniem.
jednak my nie zaczynamy się już na nowo
 

 
wszystko może stać się w mgnieniu oka. dosłownie wszystko.
raz. dwa. trzy.
m r u g n i ę c i e.

dziewczyna śmieje się z przyjaciółkami. nagle w ziemi otwiera się krater. z krateru wyłania się mężczyzna w czarnym rydwanie, wykutym w najgłębszych głębinach piekieł, zaprzężony w rumaki o kopytach z żelaza i oczach z płomieni. nim ktokolwiek zdąży krzyknąć ostrzeżenie, nim dziewczyna zdąży się odwrócić i rzucić do ucieczki, dudniące kopyta zawistną nad nią. dziewczyna już się nie śmieje. teraz krzyczy. ale jest za późno. mężczyzna wychylił się z rydwanu, by chwycić ją w pasie i pociągnąć ze sobą do krateru. życie, jakie znała, skończyło się; już nigdy nie będzie takie same. ale nie musicie się o nią martwić. miała na imię Persefona i porwał ją Hades, bóg zmarłych, by żyła z nim w Podziemnym Świecie. to jeden z tak zwanych mitów kosmogonicznych. w ten sposób starożytni Grecy tłumaczyli przemianę pół roku. ale to, co spotkało mnie? to nie mit. gdybyście kilka dni temu opowiedzieli mi historyjkę o dziewczynie, która przez sześć miesięcy w roku musiała mieszkać z facetem w jego podziemnym pałacu, tylko bym się roześmiała. myślicie, że ta dziewczyna miała problemy? powiem wam kto ma problemy: ja. o wiele poważniejsze niż Persefona. szczególnie teraz, po tym, co stało się parę nocy temu na cmentarzu. to znaczy po tym, co się naprawdę stało. policja oczywiście myśli, że wie. i tak samo wszyscy w szkole. zdaje się, że każdy na wyspie ma własną teorię. właśnie taka jest różnica między nimi a mną. oni wszyscy mają teorię. ja wiem. więc kogo obchodzi co spotkało Persefonę? w porównaniu z tym, co spotkało mnie, to jest nic. prawdę mówiąc, Persefona miała szczęście. bo jej matka przyszła ją wykupić. mnie nikt nie uratuje.

więc posłuchajcie mojej rady: cokolwiek by się działo..
n i e m r u g a j c i e.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
to chore, że przez całą lekcje zamiast słuchać, myślałam o tym, że mija kolejny miesiąc a ja nadal jestem w martwym punkcie i każdy kolejny dzień przynosi mi coś, czego kompletnie nie chcę. myślami jestem daleko, nie potrafię się skupić. przeklinam tamte dni, tamte decyzje i wszystko inne. chciałabym żeby wszystko się zmieniło, żeby los się do mnie uśmiechnął, żeby każdy kolejny dzień był dla mnie czymś wyjątkowym, a nie przeklinanym od momentu, gdy obudzę się i otworzę oczy. chciałabym tak jak kiedyś od rana móc się uśmiechać i iść tam z pewnością, że to będzie znowu dobry dzień. znowu się dołuję, ale nie mogę przestać. tak naprawdę boli mnie wszystko, a najbardziej tęsknota. tęsknię i odczuwam ten cholerny ból w serduszku, który oznacza tęsknotę. za tym wszystkim, za tym co było. pierdolona sentymentalna, melancholijna dziewczyna z workiem wyimaginowanych problemów. jak sobie przypomnę jak było kiedyś i porównuję z tym co jest teraz to bierze mnie kurwica, nie mogę się opanować, ręce drżą, a niepewność obejmuje całe moje ciało, nawet najdrobniejszy kawałek. nie mogę się z tym pogodzić, po prostu to jest dla mnie zbyt trudne. myślę o nim codziennie. budzę się z tą myślą i idę spać. nieważne czy rano czy po południu, zawsze uderza z tą samą siłą. zmusiłabym się do nie wracania do przeszłości, ale nie mogę. jak przypominam sobie najcieplejsze miejsce, najlepsze przejście, najlepsze chwile, najlepsze wszystko.. coraz bardziej mi smutno. nawet teraz, gdy to piszę moje serduszko boli. to taki dziwny ból, taki cholernie dziwny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
no a my? a my to się nie znamy już prawie,
czasem napiszesz coś zza oceanu,
jakieś myśli ledwie poukładane
wrzucisz mi do skrzynki ze spamem.
ale któregoś pięknego dnia
zaraz przed tym jak wszystko trafi szlag
ja sięgnę do pamięci dna
no i stamtąd wyciągnę ten ślad.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
przecież wszystko się kończy,
każdy kiedyś odchodzi,
wszystko gdzieś ucieka,
nic i nikt nie zostaje przy nas do końca.
trzeba się z tym pogodzić
i w porę pożegnać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
i nadchodzi moment,
jak co wieczór,
w którym jej potrzebuję
a nie słyszę nawet ciszy

i tracę ją coraz bardziej
i nie słyszę już jej głosu
i nie widzę barwy oczu
i to nie jest normalne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mamo, Tato
nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo was
nienawidzę
 

 
chodź
chodź już do mnie
bo zniknę
musisz tu być
być ciągle przy mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo cię nienawidzę
a ta nienawiść wzrasta z każdym niepotrzebnym ruchem
 

 
zastępujesz mnie nowymi wspomnieniami.
nic już ze mną się nie wiąże.
zapominasz?
przestaje być dla ciebie kimś ważnym?
przecież byłam wszystkim.
wszystkim w twoich oczach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie lubię, gdy ktoś zajmuje moje miejsce
przy kimś,
albo przynajmniej stara się je zająć.
cholernie tego nie lubię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
chyba nie mam na co narzekać.
już po bierzmowaniu - teoretyczny spokój.
następny weekend zapowiada się w Serocku.
z najlepszymi.
będzie cudownie.

K. się nie odzywa
nie odzywa i nie odzywa się
chyba troszkę tęsknie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
kolejne nie udane próby
bez żadnych skutków
ale w końcu się uda
obiecuję
  • awatar Smile now!: Musi się udać...
  • awatar Gość: bezczelna bez granic przyzwoitosci.... a moze warto nauczyc sie zasad savre vivre ..........
  • awatar PIERONEK. d:: kiedyś musi sie udać d:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
K. się wczoraj odezwał.
zawsze to robi, gdy już przyzwyczaję się do jego nieobecności.
jest mi wszystko jedno
i milczę coraz częściej.
kolejny chujowy wieczór.
coraz mniej osób.
coraz bardziej się boję..
coraz bardziej za nimi tęsknie.
ale to nic.
to wszystko minie..
 

 
cii..
zamykam oczy.
wszystko mija.
wszystko znika.
już nigdy nie
będzie tak jak
kiedyś. chcę
wrócić do tamtych
dni i ludzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›