• Wpisów:205
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:37
  • Licznik odwiedzin:17 611 / 1828 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
tak jak myślałam.
moje szczęście długo nie potrwało.
wczoraj..
scena zazdrości?
stałam tylko z kolegą.
zawsze twoja zazdrość mnie bawiła.
ale teraz nie powinieneś być zazdrosny.
już nie. przecież praktycznie jestem dla ciebie nikim.
chyba jednak byłam..
zastanawia mnie tylko czemu to nie dawało ci spokoju.
ty nawet nie próbowałeś mnie zrozumieć.
znów wszystko się komplikuje.
cholera.
niech będzie tak, jak jeszcze przedwczoraj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
10 stycznia..
więc postanowiłam coś zmienić.
generalnie to wziąć się za siebie.
miesiąc do moich urodzin.
miesiąc to udowodnienia sobie, że jestem w stanie coś zrobić.
po pierwsze, to koniec z ważeniem się 75376589237 razy dziennie.
na dzień dzisiejszy 50kg. kolejne stanięcie na wadze za miesiąc.
więcej ruchu, to po drugie.
mam już nijaki plan.
nie wiem czy wypali.
i po trzecie, to dziwne, ale dużo wody.
udowodnię sobie, że jestem w stanie to zrobić.
nie wymagam od siebie zbyt wiele, bo wiem, że nie mogę..
ale chcę to zrobić. i mam nadzieję, że zrobię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
'miałaś nie płakać, miałaś być twarda.
co z Tobą jest?
miałaś nie tęsknić, miałaś już nie śnić.
zapomnieć mnie.
miałaś nie płakać, świat poukładać.
żeby miał sens.
łatwo mówi się - ja wiem.'
 

 
jest dość dobrze.
boję się, że to długo nie potrwa.
że ta bajka za chwilę się skończy.
że wróci szara rzeczywistość.
jednak, cieszę się, że jest dobrze.
znów się wieczorami uśmiecham.
nie płaczę.
nie okaleczam się.
żyję chwilą.
tym co jest teraz.
'trzeba cieszyć się tym szczęściem'
i mimo tego 'szczęścia', jest chujowo..
bo czuję, że tracę pewną osobę.
a tego nie chcę..
  • awatar koloroweekreedki: cudowny masz blog! zapraszam do mnie ;*
  • awatar Unsaid words. †: Bo to jest tak. Niby jest dobrze ale tak naprawdę rozpierdala Cię od środka.
  • awatar Aissandei: jest dość dobrze. i mimo tego 'szczęścia', jest chujowo.. bo czuję, że tracę pewną osobę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie jest źle.
nie jest dobrze.
po raz kolejny się na kimś przyjechałam.
no ale cóż.. życie.
wczorajszy wieczór zapowiadał się koszmarnie..
jednak tak nie było tak źle.
było cudownie.
dziś wielkie rozczarowanie.
dosyć mam tych huśtawek nastroju.
dosyć.
 

 
szkoła.
powrót.
nic się nie zmieniło.
lubię jak się uśmiecha, a później przewraca oczami.
tak strasznie chciałam się wtedy do niego przytulić.
eh.
nie było źle.
nie było obojętnie.

o, zapomniałabym. pozdrawiam moją kochaną Olę, która dziś na polskim stwierdziła, że mogłaby nazywać się Oliwia. kazała też powiedzieć, że jest bardzo pozytywnaa.
kc, Olu.
 

 
przyjdzie czas, że razem usiądziemy.
powiemy co nas bolało.
o co mamy pretensje.
wyjaśnimy.
będziemy żałować swojej głupoty.
pomyślimy, jak mogło być fajnie, gdybyśmy z siebie nie zrezygnowali.
jak dobrze byłoby gdyby nie było za późno na naprawienie tego wszystkiego.

czekam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
rozczarowanie?
- mówił ci już ktoś, że jesteś piękna?
- nie, ty będziesz pierwszym.
- nie będę.
no właśnie.. pora się przyzwyczaić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
stał przed nią.
mężczyzna jej życia.
patrzyła na niego,
a on gubił się w jej błękitnych oczach.
zrobił kilka kroków do przodu,
nie tracąc kontaktu wzrokowego.
ostrożnie położył ręce na jej kruchych ramionach.
szybkim ruchem odgarnął włosy z jej lewego ramienia.
patrzyła na jego usta.
dłońmi po jej rękach zjechał do bioder.
mocno chwycił ją w pasie.
gwałtownie przysunął do siebie.
spojrzał na jej twarz.
chyląc głowę ku jej wargom,
delikatnie pocałował ją w szyje.
a ona poczuła bolesne rozczarowanie.

 

 
dziś znów poczułam cholerną pustkę.
kurwa, przecież ostatnio było nawet dobrze.
zero przejmowania, rozczarowań..
a dziś?
to może jednak ze mną jest coś nie tak?
coraz częściej zaczynam tak myśleć.
nienawidzę tej cholernej pustki,
gdy nie wiem co dalej z moim życiem.
w pamięci zostało mi te twoje kurewskie spojrzenie,
nie daje mi spokoju.
po chuj to wszystko..
nie chcę tu być.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
potrzebuje kogoś.
czyjejś obecności w niewielkiej odległości ode mnie.
czyjegoś głosu, zapachu..
kogoś, kto bez niczego podejdzie i mnie przytuli.
kogoś, kto będzie mi wysyłał każdego wieczoru 'dobranoc skarbie'
kogoś, kto powie, że jestem tylko jego.
kogoś, kto będzie zatapiał się w moich oczach.
kogoś, z kim będę mogła rozmawiać całymi dniami.
kogoś, kto będzie przy mnie.
kogoś, kto będzie.. po prostu będzie.

kurwa, przecież to bez sensu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
i brakuje mi tej dziecinnej odwagi mówienia o uczuciach..
  • awatar Sincetell: jak każdemu chyba...
  • awatar SOS.: Aj tak. ;c A nawet czasami nie bo i tak miał byś nadal to w dupie co czuje ; c
  • awatar Illusion2: Każdemu niestety jej brakuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
ciemność.. to tylko zasłona tego okrutnego świata.
przestrzeń, w której możesz wszystko.
nie powinieneś się jej bać.
to twój azyl.
miejsce pełnego spokoju.
tu możesz się podnieść,
wystarczy, że znajdziesz odpowiednie schodki,
i nimi powoli będziesz wspinał się w górę,
ale tutaj możesz tez upaść niżej,
musisz być ostrożny kogo łapiesz za rękę
i kto będzie cię prowadził.
ciemność zasłania ciemne strony rzeczywistości.
banalne?
sam się przekonasz..
chodź, oprowadzę cię po koszmarach.
naprawdę, nie masz czego się obawiać.
 

 
czasem wystarczyłoby wykreślić z kalendarza
jeden dzień,
jedną godzinę,
jedno spotkanie,
a życie potoczyłoby się zupełnie inaczej..
 

 
praktycznie mało co pamiętam z wczorajszego wieczoru.
dziwka!
tak, to niestety pamiętam..
miało być niewinnie, skończyło się z prawie pustą butelka po wódce..
co ja ze sobą robię..
upadam, coraz bardziej.
tak chujowo się z tym czuję,
czuję, że powinnam się ukarać, coś sobie zrobić.
przecież to moja wina.
nie pomyślałam nawet, że tak to się skończy..
muszę się zmienić!
niech ten rok będzie lepszy.. błagam.
zapomnijmy o tamtym, zacznijmy od nowa..
zacznijmy? zacznij, kurwa.
  • awatar bezczelna.: @nice !: nieważne ^^
  • awatar paradise city.: Może będzie lepiej.. nie przejmuj się. Alkohol robi swoje z człowiekiem. Ja też często żałuje decyzji podjętych pod wpływem alkoholu. No ale cóż, stało się..
  • awatar Letni smutku.: czuje to co ty czujesz. "miało być niewinnie, skończyło się z prawie pustą butelka po wódce.. " taak to prawda ; //
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
'a ja mam po Tobie zajebiste rysy w głowie.
dobrze, że wszystko jest ulotne,
przecież się przez Ciebie nie potnę!'
 

 
nigdy się od tego nie uwolnię.
'odkąd nie jestem z tobą nie szukam dziewczyny'
co on chcę mi tym udowodnić?
że kochał mnie bardziej niż ja jego?
chore. nie rozumiem.
ludzie się wpierdalają w nie swoje sprawy, a potem to ty jesteś ta najgorsza..
zaczynam znów się gubić.
wczoraj.. wczoraj to wszystko zaczęło mnie nawet śmieszyć, pierwszy raz tak do tego podeszłam.
i było dobrze.
zobaczymy jak długo.
 

 
pytając co u ciebie, nie chcę być na bieżąco, nie pytam, bo tak wypada..
jesteś częścią mojego życia, częścią mnie, mojego świata, częścią mojej codzienności, częścią tego co czuje..
częścią? jesteś dla mnie wszystkim.
a ja bez ciebie staję się nikim..
patrząc w tył wszystko wiąże się z tobą.
każdy dzień, każde wspomnienie, każda chwila.
i często bywa tak, że mam wrażenie, że potrzebuję ciebie bardziej niż tlenu.
i choć miłości nie ma, to właśnie Ciebie kocham najbardziej.
a pytając co u ciebie chcę wiedzieć co się dzieję z moją małą, kochaną siostrą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
on i ona na motorach, pusta droga, czasu szkoda
ta pogoda, nagle woda, poszedł ślizgiem, nie panował, szybka pomoc, akcja, reanimacja, wciąż oddycha.
podpisałeś papier, by być dawcą honorowym.
i, że będziesz sam w potrzebie to nie przyszło ci do głowy. lekarze mówią: 'jego serce bić przestaje.'
więc nagle ona stwierdza, że swe serce mu oddaje.
podpisała dokumenty, jest już dawcą.
wsiadła na motor, który był jego oprawcą..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
życie nie jest bez powodu brutalne, to ma nas czegoś nauczyć. wszystko do nas wraca. kiedyś to doświadczenie nam się przyda..
z dedykacją dla Oli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
pamiętasz tę dziewczynę..
którą 'odebrałeś' kumplowi,
którą zajebiście mocno kochałeś,
którą nawet w kościele trzymałeś za rękę,
której nie pozwalałeś skakać z krawężnika,
której mówiłeś, że mogła się uczesać,
z którą spędzałeś większość czasu,
którą nazywałeś smerfetką,
o której myślałeś, gdy nie mogłeś spać,
którą miałeś podpisaną 'kotek.',
z którą włóczyłeś się zimowymi wieczorami,
która przy tobie płakała,
o którą byłeś w chuj zazdrosny,
z którą spędzałeś każdą przerwę,
która nosiła twój szalik,
która lubiła patrzeć w twoje oczy,
która nienawidziła twojego 'tia'.
Krystian.. pamiętasz mnie jeszcze?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
bywa, że komuś zaufasz.. a on o tobie zapomina.
no cóż tak bywa..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
chciałabym wszystkim podziękować.
za to, że próbujcie mnie jakoś pocieszyć.
to naprawdę podnosi na duchu.
jesteście po prostu zajebiści!
cieszę się, że właśnie tu znalazłam wsparcie.
i choć się nie znamy, jestem wam bardzo wdzięczna.
to niesamowite, że praktycznie się nie znamy,
a jest tyle osób, które chciałyby mi pomóc.
kocham was, strasznie mocno.

więc tak, relacje między nami są chyba normalne, nie ma żadnych spin..
tylko, że my już nie potrafimy ze sobą normalnie rozmawiać.
i chciałabym do niego napisać, ale nie chcę się 'wtrącać', po prostu mu przeszkadzać.
on ma swoje życie. nowe życie.
nie będę się wpierdalać.
a to trwa już rok.
i zafajnie nie jest..

mimo wszystko, dziękuję wam.
i nie mam pojęcia, jak to zrobić..
jak się odwdzięczyć.
jesteście zajebiści!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie daje rady.
ja już sobie kurwa z tym wszystkim nie radzę.
wczoraj wystarczyło, że o nim pomyślałam i zaczynałam płakać.
kolejny zjebany wieczór.
kurwa.
wróciłam do tego.
nie mogę..

i to nie jest tak, że ja nie chcę jego szczęścia..
ja po prostu się boję widoku, ich razem.
wiem, nie wytrzymam.
kurwa.
za dużo wspomnień.
uświadomiłam sobie wczoraj, że on był jedynym chłopakiem,
którego naprawdę kochałam.
to uczucie mnie wykańcza.
niszczy. powoli od środka..
przepraszałam go za to, ze nie pozwalam mu normalnie żyć,
tak na prawdę to ja przez niego wariuje.
chore.
i kurwa nie mogę..
zaczynam płakać.
chcę z nim porozmawiać, zapytać co u niego..
choć teraz jest pewnie wszystko pięknie..
brakuję mi jego obecności jak chuj,
ale chyba pora się przyzwyczaić..

przepraszam,
żeby
zniszczyć
to uczucie,
musiałbyś
mnie chyba
zabić.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›